Porcja zimna i smutku w wydaniu Antarktis

      

Zapraszam do recenzji debiutanckiej płyty kwartetu ze Szwecji. Antarktis na "Ildlante" prezentuje miksturę sludge z post-metalem. Mimo, iż trup tu nie ściele się gęsto, a kościoły nie płoną, to album tryska emocjami. Pilska Agonia Records po wydaniu ostatnich płyt In Mourning i October Tide ustrzeliła kolejny zespół, w którym duch wcześniej wymienionych obecny jest w osobach Björna Petterssona i Tobiasa Netzella. W nowym zespole prezentują kolejne oblicze smutku smaganego wiatrami Antarktydy. Tu lekko hipnotyczne melodie rozdzierane są wrzaskami Daniela Janssona. Jeśli chcesz sprawdzić jak zadziała na Ciebie muzyka Szwedów zajrzyj do recenzji, a znajdziesz tam link do stream-u. Kliknij na okładkę płyty lub >TU<

© Brutaleast | Design by: LernVid.com