Lost Soul - Atlantis: The New Beginning

 

1. Hypothelemus
2. Aqueous Ammonia
3. Ravines Of Rapture
4. Unicornis
5. The Next Generation
6. Vastitas Borealis
7. Perihelion
8. False Testimony
9. Frozen Volcano
10. Atlantis
11. Red Giant
12. Sonidos Del Apocalipsis
13. Supernovae

 

 

Lost Soul - Atlantis: The New Beginning 
Apostasy Records - 2015

 

"Atlantis: The New Beginning" jest piątym, długo wyczekiwanym wydawnictwem Wrocławian wypuszczonym na rynek przez niemiecką wytwórnię Apostasy Records. Twórczość Lost Soul znana mi jest od "Superior Ignotum" i właśnie od 1995r. śledzę ze śliną na pysku ich dokonania. Czym dla Death był Chuck Schuldiner, tym samym dla Lost Soul jest Jacek Grecki, to On kreuje to death metalowe piekło. Od trzeciego albumu - "Chaostream" mix-ami i masteringiem zajmują się bracia Wiesławscy i nie zmieniano tego również przy "Atlantis...". Oprawą graficzną, na którą trzeba zwrócić uwagę, zajął się Piotr "Szafa" Szafraniec (www.archartdesign.pl). Jako szczęśliwy posiadacz wersji digipack muszę poświęcić chwilę części wizualnej. Już niesamowity obraz łączący przeszłość z przyszłością, który zdobi okładkę, wprowadza słuchacza w klimat tej Atlantydzkiej opowieści. 20-stronicowa książeczka z tekstami, do przeczytania których też namawiam, wkomponowanymi w obrazy naprzemiennie kolorowe i czarno-białe dopełnia to graficzne magnum opus. Tak wygląda prawdziwe DZIEŁO, już sobie wyobrażam wersję LP.

Czas na muzyczną ucztę, którą zaczyna ponad dziewięciominutowy Hypothelemus. Poprzedza go krótka inwokacja wypowiedziana przy odgłosach burzy. Dalej to już czysta energia do jakiej przyzwyczaił nas Lost Soul, jednakże po ponad 6 minutach następuje tajemnicze zwolnienie - ciemne i mroczne. Początek, środek i zakończenie tego kawałka zdobią złowieszcze śpiewy wrocławskiego chóru NFM. Nie bójcie się Lost Soul to nie Therion, tu chórki są jedynie drobnymi zdobieniami, a to death metal króluje. Aqueous Ammonia - tym utworem Apostasy Rec. promuje piąte wydawnictwo Polaków (sprawdź). Tu litości już nie ma - death metalowa jatka i techniczne zawijańce, a mikro zwolnienia pozwolą jedynie zaczerpnąć powietrza i jeszcze te solówki - niebo w gębie. Całe szczęście na tej płycie ich nie brakuje. Jacek zadbał byśmy mogli podziwiać je w każdym utworze. W Ravines Of Rapture jest już troszkę więcej zwolnień. Popisy perkusyjne są imponujące, a w połowie smak wzmacnia chórek. Średniotempowy Unicornis zahacza lekko klimatem o twórczość Nile. Ten utwór wzbogacili: wokalnie - Marta Sokołowska (wokalistka i trenerka śpiewu), a gitarowo - Dave Suzuki (jego przedstawić chyba nie trzeba). Jest ciężar, jest klimat, a zakończenie ??? przywiało wspomnienia najlepszych dokonań Vital Remains z "Icons Of Evil". The Next Generation poprzedza krótki burzowy wstęp, który rozpędza Lost Soul do normalnych dla nich prędkości. To chyba najbardziej szatański kawałek na płycie. Oglądaliście Omen??? Tak jest blisko, tu zaciąga Antychrystem. Vastitas Borealis inteligentnie kopie tyłki death metalem, a te perkusyjne (brawo Garofoli) młócki na stopach przy gitarowych zwolnieniach dowodzą, że można grać wolniej nie tracąc tempa utworu. Redukcja prędkości następuje w Perihelion, ale ziewania nie będzie! Atrybutem tego numeru jest ciężar, a błysku dodaje linia melodyczna w jego końcowej fazie, która pozostawiając niedosyt ulega wyciszeniu. Dwuminutowe False Testimony to nie Pendolino, to Shinkansen! Potem wystrzał i leci już Frozen Volcano. Sorry, nie leci - napierdala! Dopiero po drugiej minucie następuje zwolnienie, a później ten demoniczny chór. Tytułowy Atlantis to druga kompozycja serwowana przez Apostasy Rec. (sprawdź) w ramach promocji płyty. Trafili z wyborem tego numeru, bo to najbardziej przekrojowa kompozycja. Tu jest wszystko co było i to co będzie, jak na przysłowiowej Atlantydzie. Każdemu posiadaczowi tradycyjnej edycji piątego wydawnictwa Wrocławian wraz z ostatnimi taktami Atlantis zakończy się pałaszowanie tego wybitnego dania, lecz nie mi. Zapłaciłem za swoje szczęście i nie żałuję, bo to czym karmiony jestem w Red Giant, Sonidos Del Apocalipsis i Supernovae jest pierwszorzędne. Red Giant rozpoczyna się krótką keyboard-ową przygrywką i jest to kawałek najwolniejszy, miarowy i wpadający w ucho. Trochę nie w stylu Lost Soul, ale na koncerty jak znalazł! Następny to popis wirtuozerii muzyków w znanym dla nich tempie zakończony partią flamenco odegraną przez Martina Złotnickiego (gitarzysta flamenco). Kończący - Supernovea to skomasowana ściana dźwięku urozmaicona mistrzowską pracą gitar i ornamentami z chórków. Koniec ??? , lekko zmasakrowany, ale włączę raz jeszcze. Nie sądziłem, że po taaakiej porcji technicznej rzezi można czuć jeszcze chęć do kolejnych odtworzeń płyty...., a jednak!

Czym można podsumować tą grubo ponad godzinną biesiadę??? Soczystym bekiem, czy z nordycka - pierdem wskazującym udaną konsumpcję??? Sam nie wiem, ale brawa się należą. Już "Immerse In Infinity" dowodziło top-owej klasy Polaków, ale to co stało się na "Atlantis..." jest już ponad galaktyczną ekstraklasą. Kunszt, klimat, precyzja i moc emanują z tej płyty. To album kompletny zarówno od strony muzycznej po oprawę graficzną. Zawsze uważałem Decapitated i Lost Soul za skrajnie różnych gigantów technicznego death metalu rodem z Polski. Do tej czołówki ostatnio zapukał Redemptor, lecz to czas pokaże komu dane będzie kreować i rozwijać ten podgatunek. Choć bezsprzecznie jest to płyta wolniejsza od poprzednich z dorobku Lost Soul, wszystkim skwaszonym ortodoksom zalecam ponowne przesłuchania albumu. Nawet jeśli zachwyt nie nastąpi, to przyjemniejszy będzie powrót do starszych dzieł Mistrzów. Ja kocham stary Lost Soul plujący siarką i ziejący death metalowym ogniem, ale również ten nowy, który potrafił tak idealnie wkomponować sporą dawkę klimatu. Szczerze zachęcam do wydania trochę większej kwoty na zakup wersji digipack by cieszyć się równie udaną ucztą, tym bardziej, że te 3 dodatkowe utwory są naprawdę tego warte, że o wymiarze wizualnym nie wspomnę.

https://www.facebook.com/lost.soul.poland
http://www.lostsoul.pl/
http://www.apostasyrecords.com/

Arek

 

© Brutaleast | Design by: LernVid.com