Gadget - The Great Destroyer

   

  

1. Enemies Of Reason  2. Känslan (Post Patch Anxiety)
3. Pillars Of Filth  4. Choice Of A Lost Generation
5. From Graduation To Devastation  6. Dedication
7. Violent Hours (For A Veiled Awakening)
8. The 02666 Heritage  9. The Great Destroyer
10. Down And Out  11. In The Name Of Suffering
12. Lost On A Straight Path  13. Forsaken
14. Collapse  15. The Lack Of Humanity
16. Svart Hål  17. I Don't Need You / Dead And Gone

 

GADGET - The Great Destroyer
Relapse Records 2016

Ten rok jest niesłychanie urodzajny w grind-ową twórczość wysokich lotów. Na początku roku "Nihilst"-em wystrzelił Unborn Suffer, później świetna płyta Rotten Sound, a teraz Gadget. Jeśli Dead Infection w końcu objawi nam swoje skrywane i wyczekiwane magnum opus, to uznam rok 2016 rokiem grind core'a.

"The Grat Destroyer" to zaledwie trzeci album w blisko 20-letniej historii grind-ujących Szwedów. Gadget nigdy nie grzeszył regularnością i terminowością przy produkcji swoich wydawnictw. Na ostatnie, kwartet pod wodzą William'a Blackmon'a, kazał nam czekać aż 10 lat.

Na "The Great Destroyer", złożyło się 17 utworów trwających łącznie niespełna 27 minut. Trójka podobnie jak poprzednie produkcje Szwedów stanowi solidną ścianę dźwięku mocno obciążającą norządy słuchu. To właściwie 16 strzałowa seria z minigun'a zakończona sludge-stoner-ową eksplozją. O jakość nagrań zadbał sam William Blackmon (dr., guit., voc.) i muszę stwierdzić, że jest to najlepsze wydawnictwo muzyczno / produkcyjne Gadget'a włączając również okładkę płyty. Dźwięk jest niesamowicie czytelny, ale jednocześnie szorstki i chrapliwy jak przystało na ten gatunek muzyki. Z pełną odpowiedzialnością śmiem twierdzić, że to bardzo dobry album zasługujący na uwagę nie tylko fanów grind core, ale wszystkich maniaków mocnych brzmień. Choć Gadget Anno Domini 2016, to głównie wczesno Napalm-owo / Nasum-owy grind, na płycie znajdziemy sporo zwolnień (wstęp do From Graduation To Devastation, In The Name Of Suffering), a kończący I Don't Need You / Dead And Gone, to jedno wielkie, psychodeliczne zwolnienie trwające pięć i pół minuty. Wyróżniające się kawałki to: Pillars Of Filth z motywem a'la Carcass, death-owy The Great Destroyer, The Lack Of Humanity i Svart Hål. Nie można też zapomnieć o gościnnym udziale Barney'a Greenway z Napalm Death w utworze Violent Hours (For A Veiled Awakening).

Podsumowując "The Great Destroyer" to kawał porządnego grind-u o mocno punk-owo / death metalowym charakterze. Może nieodkrywczy, mało oryginalny, ale za to jaki wpierdol!!! Polecam, a na zachętę proponuję za Relapse Rec.: Enemies Of Reason -

i Violent Hours (For A Veiled Awakening)/The Great Destroyer -  

https://www.facebook.com/GadgetGrindcore/
http://gadgetband.bandcamp.com/


Arek

© Brutaleast | Design by: LernVid.com