Straight Hate - Every Scum Is A Straight Arrow

       

1. High Priest's Hand Gesture  2. Don't Be So Cheap
3. Beautiful Slut  4. Self-Deception
5. Lovely Family  6. Fuck It, This Is Grindcore
7. Looking For A Victim  8. The Defenders Of Morality
9. Disagreement  10. Corporation
11. Ludzki Szlam  12. Extinction
13. Impatient Diarrhea  14. Old Friends
15. The King Of Everything  16. Sofa Agent
17. Tear The The Flesh

 

Straight Hate - Every Scum Is A Straight Arrow
Deformeathing Productions 2016

Wreszcie ożywiło się w stajence Deformeathing Productions, a Straight Hate jest tego dobrym przykładem. Lubelsko-Chełmski kwartet we współpracy z DP zafundował nam debiutancką płytę - "Every Scum Is A Straight Arrow". Siedemnaście utworów gęstego grindcore w szwedzko-death metalowej stylistyce zajmie nam niespełna 26 minut i na wstęp do tej recenzji więcej nie trzeba.

Chociaż "Every Scum ..." jest płytowym debiutem Straight Hate, to wiedzieć musicie, że połowa składu zasila również death-grindowy Parricide. Chociaż oba zespoły działają w zbliżonych gatunkach, to stylistycznie poruszają się w różnych światach. Doświadczenie muzyczno wydawnicze zaowocowało świetną produkcją albumu. Słyszalny jest każdy instrument. Gitara mruczy jak za złotych 90-lat sztokholmskiego Sunlight Studio. Bas destrukcyjnie burczy, a bębny i talerze wybijają grindowe rytmy. Wokal to już osobna historia. Kuba wyraża swoją nienawiść na trzy sposoby: nisko i wysoko brzmiącymi wrzaskami oraz "świńskimi" rykami. W muzyce SH doskonale słychać odciśnięte piętno takich zespołów jak Nasum, Rotten Sound, czy wczesny Napalm Death, a punk-owe korzenie odnajdziemy praktycznie w każdym utworze. Album "Every Scum ..." jest akuratny. Nie wybija się ponad ramy gatunku, ale poruszając się tymi wąskimi, zatęchłymi korytarzami wykorzystuje całe spektrum posiadanych możliwości. Jak trzeba przypierdoli i zasypie grindowym mięchem (np. Beautiful Slut), a gdy trzeba zwolnić, tak się dzieje (np. Fuck It, This Is Grindcore). Deformeathing Prod. na promocję płyty wybrał Self-Deception  oraz Disagreement  

Poza wymienionymi powyżej kawałkami wyróżniłbym jeszcze The King Of Everything. Stwierdzić trzeba, że płyta zdaje egzamin w całości - zero nudy, a co się przy jej słuchaniu wyżyjecie, to wasze.

"Every Scum ..." to rzecz dla fanów prawdziwego łomotu, a zespół doskonale broni się na żywo. Wiem co piszę, bo widziałem i słyszałem ich w pubie, gdzie tak skondensowany metal nie koniecznie brzmi dobrze. Zagrali tak, że już po kilkunastu sekundach byłem pod sceną i machałem łbem - czysta i szczera energia. Oryginalności na tej płycie nie szukajmy, bo zgodnie z tytułem szóstego kawałka - Fuck It, This Is Grindcore. To z pewnością nie jest album na czołówki notowań muzycznych, czy roczne podsumowania, ale za to doskonale się go słucha - przekonajcie się.

https://www.facebook.com/sthtpl/

http://deformeathing.com/

Arek

© Brutaleast | Design by: LernVid.com