Quo Vadis - Born To Die

                      

 

1.Orient Express  2.Abel I Kain
3.Wino i Sól  4.Born To Die
5.Hiroshima  6.Motörhead
7.Quo Vadis II  8.Bóg Postanowił Odejść…
9.Beauty Of The Lake  10.Dwugłowy Orzeł

 

Quo Vadis - Born To Die
Chaos Records (Quo Vadis) 2016

Udało się! Dzięki wsparciu życzliwych zespołowi długo wyczekiwane dziewiąte dziecię szczecińskich thrashersów ujrzało światło dzienne. Dziesięć w większości dosyć rozbudowanych kompozycji dostarcza nam 50 minut rozrywki. W dalszym ciągu mamy do czynienia z dobrze rozpoznawalnym Quo Voadisowym feelingiem. Przeważa dynamiczny thrash z delikatną nutką death metalu, sporą dawką melodii oraz tzw. progresji. Na zakończenie tego przydługiego wstępu jeszcze tylko znacząca notka ze składu, otóż Cimasa na gitarze zastąpił Brazylijczyk - Ian Bemolator, a Borela na garach - Sajmon, choć bębny na płycie nagrał jeszcze Borel.

Ponownie zespół skorzystał z wiedzy i doświadczenia braci Wiesławskich oddając im materiał do mixów i masteringu. Wydaje mi się, że z tego wybory zadowoleni mogą być nie tylko muzycy, ale również słuchacze. Dźwiękowo jest to, jak to w przypadku produktów ze znaczkiem Hertz Studio, towar pierwsza klasa. Czy muzycznie??? Hmmm, tu jestem przekonany, że rozbieżności w ocenach raczej nie zabraknie. Sam miewam różne odczucia po przesłuchaniach płyty. Niezaprzeczalnymi atutami są: bogactwo tematyczne i wokalne, przestrzenne solówki, chórki itp. ozdobniki, a także melodyka zahaczająca czasami o przebojowość. Lecz jak to z mieczem bywa - siecze w obie strony, czyli co jednym plusem jest, innym będzie minusem, a może wręcz herezją. Obiektywnie jednak stwierdzić należy, że to co na płycie robi Skaya ze swoim głosem - od szeptów, melodeklamacji przez growl, po black metalowe wrzaski przenosi go do wyższej ligi. Różnorodność tematyczna przejawia się tym, że odnajdziemy tam typowych dla QV politycznych walczaków, jak chociażby: Orient Express i Dwugłowy Orzeł, a także psycho-socjalizy, jak: Abel I Kain oraz Wino I Sól, ale również niemal kibicowski song - Quo Vadis II, hołd dla zgasłego króla metalowego rock'n'rolla - Motorhead, tryskającą erotyką - Hiroshimę, a nawet groteskowo-wampirystyczny - Beauty Of The Lake. Specjalnie na potrzeby tej recenzji dwukrotnie przesłuchałem "Infernal Chaos" i muszę uznać, że dziewiąty album szczecińskiego kwartetu jest znaczącym krokiem do przodu nie pozbawionym jednak kropli dziegciu. Choć "Born To Die" jest dynamiczną płytą, to ten mroczny, agresywny thrashowy pazur z poprzedniego wydawnictwa został lekko pilniczkiem (klawisze, chórki) wygładzony. Czy przez to nowa płyta Quo Vadis jest gorsza??? Pozostawię to pytanie bez odpowiedzi i zachęcam wszystkich do przesłuchania, choćby po to by mieć własne zdanie na temat "Born To Die". Wartością dodatnią są również zaproszeni do realizacji płyty goście. Nie wymienię ich wszystkich, ale nie mogę pominąć wokalnego zakończenia kawałka Hiroshima w wykonaniu Maji Konarskiej (m.in. Moonlight) - ciary na plecach!

Grafiką ponownie zajął się Marek "Ptyś" Jastrzębski i ciała nie dał. Zachęcająco wydany digipack z 12-stronicową książeczką puszcza oko do potencjalnego klienta. Z pewnością płyta będzie łatwiejsza w odbiorze Polakom z uwagi na przewagę polskich tekstów 7 do 3 anglojęzycznych. Jednak w obecnych czasach, gdy mamy nie mniej egzotyczne np. szwedzkie lub serbskie wokalizy, nie powinno to być większym problemem. Kończąc tą recenzję wskażę moich ulubieńców: energetyczny z ciekawym zwolnieniem Abel I Kain, death/thrashowy - Born To Die, thrash/rockowa - Hiroshima i Bóg Postanowił Odejść… z ciekawą linią perkusji. Po chwili refleksji pozwolę sobie na stwierdzenie, że to jednak dobrze, że Quo Vadis odważył się nagrać bardziej progresywny album.

  <- VIDEO ->   

https://www.facebook.com/QuoVadisPL/ , http://www.quovadis.metal.pl/

Arek

 

© Brutaleast | Design by: LernVid.com