Masachist - The Sect (death REALigion)

  

1. Selected For Execution , 2. Distant Horizon
3. The Sect , 4. Glorious Death
5. Vengeance Sworn , 6. Hang Them
7. Leave The World Burning
8. The Root Of Life , 9. Our Light

 

Masachist - The Sect (death REALigion)
Witching Hour Production 2017

Masachist powrócił! To ich trzeci death metalowy kopniak i ostrzegam jest dużo silniejszy od poprzednich. Po pięcioletniej ciszy piątka dobrze znanych i mocno osadzonych w polskim podziemiu muzyków dała upust swym plugawym wizjom. Choć materiał powstał i nagrany został na przełomie 2015/2016 roku, to ostateczny sznyt i ucieleśnienie otrzymał w 2017r. Blisko 41 minutowy muzyczny magazynek załadowano dziewięcioma pociskami. Nowoczesne i potężne brzmienie wyszło z pod rąk Arkadiusza "Aro" Jabłońskiego z MonroeSound Studio, a grafą zajął się Andrzej Zdrojewski. Wydawcą ponownie zostało Witching Hour Production.

Tym, którzy nie słyszeli jeszcze Masachist'a wspomnę, że muzyczne korzenie tego kwintetu z Jarosławia są mocno osadzone w amerykańskim/florydzkim death metalu pokroju wczesnego Deicide i Morbid Angel oraz Hate Eternal, czy Immolation. "Death March Fury" było niemal albumem "dźwiękczynnym" dla w/w dwójki. Na kolejnej płycie-"Scorned" brzmienie powędrowało trochę w technologiczno-industrialne klimaty, a z "The Sect" panowie wrócili do pełnokrwistego, ciężkiego i lepkiego death metalu. Industrialne ciągoty jednak pozostały i chwała im za to! Najbardziej uwidaczniają się one w Glorious Death i The Root Of Life. Są ciężkie, trochę hipnotyczno-transowe, ale brutalne, bo niepozabawione death-owych przebarwień. Trzy pierwsze pociski na płycie, to energiczne strzały w pysk, w których walcowate zwolnienia mają charakter sygnalny. Mocno Morbidowskie z gitarowymi zawijańcami w stylu E.Rutana. Wokale Sauron'a to kwintesencja death metalu. Trochę przypominają mi złote czasy Glena B. w Vital Remains. Może nie odnajdziemy w nich dużej różnorodności i melodyjności, ale czy to jest fundament metalu śmierci? Od Glorious Death płyta nabiera bardziej lepkiego i transowego charakteru w stylu Immolation z "Atonement", lecz dla odmiany z industrialnym sznytem. W Hang Them i Leave The World Burning karabin powraca, a krew się leje i tryska na kafelki w łazience. Lecz również ten 100-tonowy walec częściej przypomina o sobie, by ostatecznie zmiażdżyć w The Root Of Life. Kto przeżyje będzie mógł smakować mocy końcowego Our Light z hipnotyzującym zakończeniem.

Pierwsze przesłuchanie "The Sect" wskazywało mi, że Masachist poszło drogą ostatniego Immolation, jednak każde kolejne odkrywały odmienności obu wydawnictw. Oczywiście zgodzę się, że Masachist kroczy już dobrze wydeptaną, a nawet lekko stęchłą ścieżką florydzkiego death metalu i żadnej rewolucji nie dokonuje. Jednak uważam, że jeszcze nie wszystkie karty zostały odkryte, a piątka Polaków ukazuje jak można zagrać stary dobry death metal na wysokim poziomie, nie zanudzić słuchacza, a nawet dorzucić coś od siebie. Pełnokrwiste, ciężkie brzmienie albumu sprawia, że industrialne wojaże nie zniechęcą starych metalowych extremistów. Dlatego też wnoszę o złote rogi dla "Aro" i "Monroe S.S.". Kogo jeszcze nie przekonało "The Sect" zachęcam do kolejnych przesłuchań! Koniecznie z mocno podkręconym potencjometrem głośności! Każde kolejne oblicze Masachist-owej trójeczki zyskuje. Uwierzcie \mi/. Niedoświadczonym proponuję promocyjne teledyski do kawałków: Distant Horizon lub The Sect . 24-godzinne zakupy możliwe są dzięki http://store.witchinghour.pl/

https://www.facebook.com/MASACHIST/ , http://www.witchinghour.pl/

Arek

© Brutaleast | Design by: LernVid.com