Redemptor - Arthaneum

                                     

1. Éminence Grise  ,  2. Enormous, Absolute
3. Cremation Of Care  ,  4. Semantic Incoherence
5. Arthaneum  ,  6. Illusory Fountain
7. Iconic  ,  8. Wave  ,  9. Tremor
10. What Is To Come  ,  11. Departure

 

Redemptor - Arthaneum
SelfMadeGod Records 2017

Po 3 latach przyszła pora by 3 album krakowskiego Redmptor'a ucieleśnił się. Stało się tak za sprawą SelfMadeGod Records i chwała Karolowi za to! Na tą "jesienną" płytę złożyło się 11 kompozycji trwających nie całe 45 min. Po świetnym "The Jugglernaut", który w technicznym death metalu mógł śmiało mocować się z najlepszymi, bałem się, że trudno będzie im przeskoczyć takie dzieło. Jednak dobrze czasami mylić się. Choć jeszcze pewności nie mam, czy "Arthaneum" jest lepszą płytą od poprzedniej, to nie zawaham się stwierdzić, że to opus magnum, któremu jeśli tylko dane będzie dotrzeć tam gdzie trzeba, zwojować może wiele. Oprawą graficzną, tradycyjnie już, zajął się sam Michał 'Xaay' Loranc i chyba lepszej gwarancji nie trzeba.

Płytę i utwór - Éminence Grise otwiera krótki i tym razem bardziej filmowy wstęp. Temu kawałkowi powierzono zadania promocyjne. Jest bardzo charakterystyczny - ukazuje ciężar z jakim będziemy zmagać się przez te 44 min., ale również wprowadza w ten charakterystyczny dla niej klimat smutku i zadumy. Dlatego właśnie nadałem tej płycie przymiotnik "jesienna". "The Jugglernaut" brzmiała bardziej charakterystycznie dla technicznego death metalu. Album wręcz błyszczał solówkami i techno-zawijańcami. Tam również ten nostalgiczny feeling był wyczuwalny, lecz dopiero teraz nabrał mocy, a raczej dane mu było przejąć prym ukrywając lekko w cień popisy techniczne. Chociaż Redemptor już nie jest zespołem, który musi popisywać się swymi technicznymi umiejętnościami. Oni po prostu świadomie tworzą to co chcą, a techniczne ograniczenia są im obce. Dzięki temu choćby tak piękne gitarowe sola ubarwiają też "Arthaneum". Sam jeszcze nie wiem, czy moja fascynacja "The Jugglernaut" przerodzi się w uwielbienie do "Arthaneum", ale czuję moc tej płyty. Jej nieoczywisty styl i przytłaczający, trochę Nile-owo/Morbid-owy ciężar. W tym roku już tak wgniatały mnie Immolation, Masachist i Biesy, ale nie urągając wcześniej wymienionym, bo to przecież inne rodzaje mięcha, to Biesy i Redemptor zmiażdżyły, przemieliły i wypluły niczym walec drogowy połączony z elektryczną maszynką do mięsa. "Arthaneum" jest płytą wieloformatową i warto ją skatować lub być skatowanym wielokrotnie, choćby po to by w tych Danielo/Xaay-owych kompozycjach usłyszeć brud krakowskich uliczek w jesienno-deszczowym półmroku. Jakże odmienny obraz od tych błyszczących w słońcu. Kto nie wie o czym piszę, zapraszam do odwiedzin, ale ostrzegam nachodzić się trzeba i raczej niekoniecznie z przewodnikiem.

Autorami tekstów, linii gitar, basu i wokali są Daniel i Michał. Tą wokalną kolaboracją zaskoczyli mnie i jest to zaskok pozytywny. Doskonale zostały wkomponowane, przewijają się, uzupełniono je o wrzaski bądź szepty, a dobarwiono drobnymi efektami. Oczywiście gitarowo swoje 3 grosze, a może ciut więcej, znów dorzucił Hubert Więcek (Decapitated). Nie można pominąć zmiany za garami z Kerima"Krimh" Lechnera na Pawła "Pawulon" Jaroszewicza. Muszę przyznać, że zapracowany "Pawuloncio" uniósł ten ciężar, a trzeba powiedzieć, że łatwo nie miał. Niepokoił mnie też brak Piotra Tokarza (bas), ale sprawnie wypełnili jego rolę Daniel z Michałem. Jednak jak to będzie na koncertach? Linie basu są tu znaczące i jego brak może być dotkliwy, zwłaszcza w Semantic Incoherence, Arthaneum, czy Iconic.

Trzecie wydawnictwo Redemptor'a jest bardzo mocne dzięki swej różnorodności, wielobarwności i nieschematycznej dynamice. Ten death metal trzeba sprawdzić na własnym uchu. Początkowo rozpływałem się na Éminence Grise, Cremation Of Care, Arthaneum i Departure. Później dostrzegłem obrazową moc What Is To Come, a teraz już wiem, że jej wartość tkwi w każdym numerze. Jak początek roku zabił mnie diabelsko dzikimi i wściekłymi Beheaded i Azarath, tak koniec ukazał inne, lecz nie mniej brutalne oblicze metalu śmierci. Testujcie ich YouTube-owy lub Bandcamp-owy stream i nie żałujcie 25zł. Redemptor to już jest klasa sama w sobie, a sklep SelfMadeGod Rec. jest czynny 24 godziny na dobę i więcej namawiać nie będę.

 ,  , 

https://www.facebook.com/RedemptorPL , https://redemptorpl.bandcamp.com/https://www.facebook.com/Selfmadegod/ , https://selfmadegod.com/

Arek

© Brutaleast | Design by: LernVid.com