Totenmesse-To

                                 

 

1. Pusty Dzwon , 2. Istne Gówno Dusza Cuchnie
3. Zamarzło
4. 21st Century Schizoid Man (King Crimson Cover)
5. Kaiser Tot , 6. Łuna
7. Cienie Wzbijane Palcami , 8. To

Totenmesse - To
Pagan Records 2018
 

Totenmesse wyskoczyło niczym królik z kapelusza, lecz zaznaczyć trzeba, że jego muzycy już takimi królikami z pewnością nie są. Stawrogin - dźwięku jego gardła przedstawiać raczej nie trzeba (np.: Odraza, Outre, Massemord). Gitarzystów Voida i Rzultego usłyszeć można było w dokonaniach m.in.: Eclypse i Hell United. Bartollo (bass) to również muzyk Eclypse i Hell United, zaś Konrad vel Priest to także marka sama w sobie (np.: Odraza, Voidhanger, Massemord). Ta oto piątka stworzyła plugawą bestię, której na imię dano "To". Tyle i tylko tyle! Reszta to ponad 42 minuty obraźliwego nihilizmu, którym albo zachwycać się będziesz, lub go odtrącisz. Wiem jedno, jeśli zdecydujesz się przesłuchać tą płytę, to nie pozostaniesz wobec niej obojętny.

"To" jest tworem wielu nieoczywistości i skrajności. Poetyckość liryków zestawiona z mroczno/trupią treścią. Muzyczny rozstrzał od budujących ohydę klimatu zwolnień (początek Pusty Dzwon, zakończenie Istne Gówno..., początek i końcówka Łuna, To) po destrukcyjno-grindujące fragmenty (zakończenie Pusty Dzwon, początek Istne Gówno..., początek 21st Century..., przerywniki Łuna). Wokalnie - liryczne melodeklamacje przeplatają się z obskurnym, ochrypłym wrzaskiem. Obecność i forma coveru King Crimson - 21st Century..., którego pomysłodawcą jest Stawrogin dla wielu będzie wręcz obraźliwa, a innym sonicznym ukojeniem chorych pragnień. Na moje ucho jest on takim, w pewnym sensie, wyładowaniem emocji, które mogły nagromadzić się po 3 pierwszych utworach. Ukoronowaniem tej niejednoznaczności jest cover art autorstwa zaprzyjaźnionego Saarsa (Furia, Massemord ,Wędrowcy Tułacze Zbiegi itd.). Wewnątrz z czerni delikatnie przebijają się teksty, a front zdobi ??? No właśnie. Czy to jest pękający, cofający się lodowiec, który odsłania czarną pustkę? Pewien jestem, że interpretacji będzie wiele. I właśnie taki jest cały debiut Totenmesse. Naładowany mrocznymi emocjami, plujący nihilizmem i dźgający niejednoznacznościami.

Zamykając ten słowotok, który miał być recenzją, stwierdzić muszę, że bezwiednie stałem się fanem tej mrocznej piątki. Mam nadzieję, że już w niedalekiej przyszłości zaucztuję ich scenicznych wynaturzeń. Szczerze polecam!!!


    

www.facebook.com/Totenmesse , pagan-records.com , www.facebook.com/paganrecords

Arek

© Brutaleast | Design by: LernVid.com