PANZERFAUST-The Suns Of Perdition - Chapter I: War, Horrid War

                        

1. The Day After 'Trinity'  2. Stalingrad, Massengrab
3. Crimes Against Humanity  4. The Decapitator's Prayer  5. The Men Of No Man's Land

PANZERFAUST - The Suns Of Perdition - Chapter I: War, Horrid War
Eisenwald 2019

  The Suns Of Perdition - Chapter I: War, Horrid War jest czwartą płytą Kanadyjczyków, na których wpadłem dość przypadkowo, gdy wujcio YouTube wyświetlił mi kawałek Panzerfaust - God's Gonna Cut You Down, z EP-ki "The Lucifer Principle", który notabene był cover'em Johnny Cash'a. Wówczas poczułem na plecach dreszczyk, który jak się później okazało, był jednocześnie pierwszym uderzeniem bicza. Kiedy na wiosnę 2019r. wśród promosów zobaczyłem ich nową płytę ryj mi się uśmiechnął, a pejcz ponownie wylądował na moich plecach.

  Album tworzy zaledwie 5 utworów trwających łącznie nie wiele ponad 31 minut muzyki określanej jako black metal, ale czy słusznie??? Jak tytuł wskazuj, tematem płyty jest wojna, a na wojnie podobnie, jak w muzyce Panzerfaust na próżno szukać boga. Czyli jednak black metal. Tak, fundamentem bezsprzecznie jest czarny, śmierdzący siarą, plugawy BM, lecz zapewniam Was Panzerfaust z tej szufladki już dawno wylazł. W ich muzyce słychać wyraźne wpływy sludge i death metalu, a chwilami można poczuć nawet delikatny klimat industrii. Brzmienie gitar chrzęści niczym stary dobry Nihilist. Najlepiej to słychać we wstępie do Stalingrad, Massengrab. To zresztą świetnie zaaranżowany, szybki utwór, w którym zagrywki na wysokich tonach gitar potęgują odgłosy pikujących nad Stalingradem meserszmitów. Wokal Goliath'a jest tak potężny i chropowaty, że mógłby z łatwością zastąpić papier ścierny. Trochę przypomina mi wokalizy Stawrogina lub Necrosodoma. Sekcyjni (Morbid- bas. i Lord B.-dr.) również wykonali kawał dobrej roboty potęgując siłę i ciężar muzyki oraz jej wojenny charakter.

  The Day After 'Trinity' jest równie energetyczny, niczym siła odpalonego przez Oppenheimer'a "Gadżet'a". Ten kawałek ma wszystko od przerażająco-niepokojącej atmosfery przez artyzm muzyków. Podobnie jest z The Decapitator's Prayer, który buduje klimat, rozpędza się by ostatecznie urwać głowę. Odmieńcami na płycie są Crimes Against Humanity, który właściwie jest 2 minutowym przerywnikiem pomiędzy eksplozjami. Zaś The Men Of No Man's Land to 13-minutowy majestatyczny potwór, z którym mamy do czynienia po zakończeniu każdej wojny. Zgliszcza i pożoga. Ten utwór świetnie przedstawia demony wojny kłębiące się w głowie osoby, która ją przeżyła, lecz straciła wszystko inne, z człowieczeństwem na czele. Niczym postać z okładki. Choć świadom jestem, że utwór ten może być ciężkostrawny dla część słuchaczy, jednak wiem, że innym może być perełką.

  Muszę przyznać się, że choć płyta ta przygniotła mnie na długi czas, to gdyby nie ten pier... COVID-19 oraz impuls w postaci zapowiedzi Chapter II, recenzja ta nie powstałaby. Wiem, że niczyjego życia ją nie uratowałem, to mam jednak świadomość, że podzieliłem się z Wami, jak niesamowitą płytą jest The Suns Of Perdition - Chapter I. Choć uciekł mi ubiegłoroczny show Kanadyjczyków w Łodzi, to teraz moja obecność na ich najbliższym koncercie będzie obowiązkowa.

/www.facebook.com/PANZERFAUST.BM.OFFICIAL/  /panzerfaust.bandcamp.com/

/www.eisenton.de/  /www.facebook.com/Eisenwaldofficial/  /records.eisenton.de/

Arek

© Brutaleast | Design by: LernVid.com