HATE po Brutal East Fest. #8

        

 

 

   Hate to nasz kolejny produkt eksportowy, którego przedstawiać nie trzeba. Ich ponad 25 letnia historia poparta została 9 oficjalnymi wydawnictwami i jednym DVD. Przy okazji 8 edycji Brutal East Fest. udało mi się zamienić słów więcej niż kilka z Adamem vel ATF Sinner, czyli frontmanem warszawskiego Hate. Sam nie spodziewałem się, że tyyyle dowiem się od Pierwszego Grzesznika, dlatego nie będę ściemniał i przejdę do wywiadu.

Arek - Witaj w Białymstoku, na, a raczej tuż po 8 edycji Brutal East Fest. Jak ocenisz wizytę po tylu latach, udała się?

Adam - Tak, tak bardzo udana impreza, powiem Ci, że po latach jest fajnie i sympatycznie. Chyba będziemy tu przyjeżdżać częściej. Podobno pięć lat nas tu nie było, a nie w lutym 2010 graliśmy, także to już 6 lat zleciało.

A.- Rok 2015 za nami i "Crusade:Zero" również, jak oceniasz tamten rok i czy jesteś zadowolony z dziewiątki Hate'a?

Adam - Artystycznie jestem zadowolony z tej płyty, ale prawdę mówiąc mamy po niej pewien niedosyt. Wiesz zespół przechodził różne zawirowania i zmiany w tym okresie. Teraz mamy już bardziej wyklarowany skład i pracujemy nad nowym materiałem od paru miesięcy. We wrześniu będziemy nagrywać nową płytę, także chcemy szybko pójść za ciosem, bo jest dobra atmosfera w zespole. Chcemy to wykorzystać i już we wrześniu będziemy w studiu. Myślę, że wiosną 2017 powinna ukazać się nowa płyta. Chcemy tym razem nie mieć już tego niedosytu, czyli po prostu rozumiesz, wszystkie ręce na pokład i robimy materiał na miarę naszych aspiracji, naszego obecnego składu. Wydawcą będzie na pewno Napalm Records, to już jest ustalone. Będziemy nagrywać w dwóch studiach w Polsce. Będziemy pracować prawdopodobnie z Arkadiuszem "Maltą" Malczewskim nad tą płytą, także to są takie rzeczy, które wiem, które mogę już powiedzieć oficjalnie.

A.- Oooo! Zmieniacie dźwiękowca, już nie bracia Wiesławscy, lecz tym razem stawiacie na Arka Malczewskiego, tak?

Adam - Tak, zmieniamy, to nie będzie Hertz tym razem. Chcemy nagrać inną płytę, chcemy zrobić coś zupełnie innego, chcemy odskoczyć jakby od tamtej formuły, która jest już dla nas jakby wygasła. Gdzieś doszliśmy do ściany z tamtą formułą i chcemy to wszystko odświeżyć. Chcemy nie tylko muzycznie, ale i brzmieniowo odświeżyć nasz przekaz i stąd takie decyzje.

A.- No właśnie a' propos nowego składu, zamieszania personalne są już chyba naturalną rzeczą w biografiach kapel metalowych. Powiedz mi jak to było z Wami?

Adam - Wiesz, w jakimś sensie można powiedzieć, że jest to naturalne, aczkolwiek w tym przypadku to nie wynikało z naturalnego progresu, ponieważ mieliśmy takie dosyć tragiczne zdarzenie w 2013 roku (aut.: śmierć Mortifera spowodowana arytmią serca tuż po koncercie w Stuttgarcie w nocy z 5 na 6 kwietnia 2013r.) i to był taki kamień, który pociągnął lawinę za sobą. Po tym się wszystko posypało, to znaczy najpierw zmarł Sławek (Mortifer) nasz basista, a potem odszedł ze składu bębniarz-Staszek (Hexen), którego gdzieś to wszystko, cała ta sytuacja, przerosła. On teraz wrócił do muzyki, gra w zespole Belzebong na bębnach, ale przez jakiś czas przechodził dość gruby kryzys po tamtym wydarzeniu.

A.- Jak dobrze pamiętam to do tej paskudnej sytuacji doszło podczas Waszej trasy?

Adam - Tak, tak, to było podczas trasy europejskiej z Hypocrisy w 2013r., wiosną i kilka dni przed jego urodzinami w kwietniu. Można powiedzieć, że wywrócił się cały skład po tym wydarzeniu. Teraz mamy zupełnie nowy skład. Ja oczywiście jestem cały czas na gitarze i na wokalu, na perkusji gra Paweł "Pavulon" Jaroszewicz, który wcześniej grał w Decapitated, Vader, i w jeszcze paru innych zespołach. Teraz gra między innymi w Antigamie. Mamy jeszcze dwóch ludzi, którzy są jakby z nami stowarzyszeni. To jest basista - Piotr "Kain" Kołakowski z zespołu Neyra i na gitarze "Domin" Dominik Prykiel, który grał wcześniej w zespole Lost Soul jak również w paru innych zespołach.

A.- Czy to już jest taka ekipa na stałe?

Adam - To jest taki skład, który gra w tej chwili koncerty. To jest tak na prawdę skład koncertowy, ale on już istniej jakieś półtora roku. Z Pawłem i Piotrkiem gram jeszcze dłużej. Tą ekipą zagraliśmy kilka tras, parę dosyć poważnych rzeczy - HateFest z Six Feet Under, Marduk i Vader-em, teraz nie dawno trasę z Belphegor-em i za chwilę jedziemy na Bałkany z Decapitated na kilkanaście koncertów, a potem będzie parę występów w Rosji, także gramy w tej chwili w tym składzie i ciśniemy po prostu z całych sił, ale tak na prawdę głównym naszym zajęciem jest tworzenie materiału i to już trwa od prawie roku. Jest dużo tego. Nawet dzisiaj zagraliśmy jeden nowy numer na wstępie koncertu. To był pierwszy numer, zupełnie bez zapowiedzi. Kompletnie nowy numer z przed dwóch miesięcy. No i wiesz ostrzymy sobie kły i pazury, żeby już we wrześniu z "Maltą" zasiąść z tym materiałem. Myślę, że do końca roku powinniśmy to skończyć z masteringiem i tak dalej. Myślę, że wiosną 2017 najpóźniej powinno się to ukazać nakładem Napalm Records. W Polsce prawdopodobnie pójdzie przez dystrybucję - Mystic.

A.- Dobrze, że w końcu znajdzie się polski dystrybutor, bo o dziwo ciężko jest tu w kraju z Waszymi płytami.

Adam - Tak, jest ciężko, dlatego, że my od jakiegoś czasu nie mamy polskiego wydawcy. Cały czas współpracujemy, albo z francuską Listenable Records, a teraz ostatnio z Napalm Records. Tym razem też będzie to Napalm, ale będzie jakaś dystrybucja w Polsce.

A.- No właśnie dwa ostatnie Wasze wydawnictwa sygnowane były prze Austryjaków z Napalm Rec., a wcześniej zaliczyliście dłuższy epizod z Francuzami. Jesteś zadowolony ze współpracy?

Adam - Tak jestem zadowolony ze współpracy z Napalm. To jest w ogóle ciekawa sprawa, bo to jest wytwórnia, która nie interesowała się taką muzyką. Jak wiesz tam jest więcej heavy metalu i folk metalu. Jest też bardzo dużo soft metalu z żeńskimi wokalami. My jesteśmy jedynym z bardzo nielicznych zespołów z takiego mocniejszego metalu. Jesteśmy my, DevilDriver i teraz nie dawno Satyricon podpisał kontrakt z nimi. Także generalnie wytwórnia się rozrasta, ma co raz większe możliwości. Rozszerzają swoje pole rażenia, że tak powiem. Generalnie mamy z nimi dobry przelot od początku.

A.- Jest wsparcie koncertowe?

Adam - Wsparcia koncertowego, to w zasadzie kontrakty nie przewidują. Z reguły to współpracujesz z jakąś agencją koncertową i my do niedawna współpracowaliśmy z taką agencją - "Rock The Nation" z Austrii. Rozwiązaliśmy jednak umowę, bo blokowali nas w pewnych sprawach. Nie mogliśmy pewnych rzeczy zrobić. Teraz mamy zupełnie wolną rękę i działamy przez naszego menedżera - agenta koncertowego. Dzięki temu też posypało się więcej koncertów.

A.- Czasami jedna osoba może więcej ogarnąć niż duża agencja, tak?

Adam - Tak, bo w dużej agencji zawsze konkurujesz z kimś. Zawsze jest tak, że musisz walczyć o swoje. Tak to wygląda.

A.- Ciągnąc temat koncertowy - w kwietniu będziecie podbijać Bałkany z Decapitated i Thy Disease, w maju Rosja, Estonia i Litwa u boku Włochów z Fleshgod Apocalypse, a kiedy zawitacie ponownie do USA (to bardzo nurtuje moich kolegów z Florydy)?

Adam - Jakby to powiedzieć, mamy Stany na celowniku od dłuższego czasu. Dostajemy różne oferty stamtąd, ale to nie są jeszcze takie oferty jakbyśmy sobie tego życzyli. W tej chwili są dwie agencje zainteresowane, żeby nas tam z powrotem ściągnąć. My w Stanach zagraliśmy kilka tras. Sporo osiągnęliśmy tam w pewnym momencie. Po płycie "Erebos" zagraliśmy 3 duże trasy. Jedna z nich to było 60 koncertów. Objechaliśmy całe Stany dwa razy dookoła i Kanadę. Teraz czekamy na taki dobry moment, żeby tam powrócić i nie wiem czy to nastąpi teraz w najbliższych miesiącach - w wakacje, czy to już będzie po premierze nowej płyty, ale to, że tam wrócimy to jest tylko kwestia czasu. Stany to jest duży rynek, każda trasa kosztuje tam kupę pieniędzy i to się musi zwrócić. Nie mówiąc już, że wizy pracownicze do Stanów są strasznie drogie i to są po prostu koszta. My już takie trasy robiliśmy, teraz mamy dłuższą przerwę, ale tak jak mówię, to jest tylko kwestia czasu kiedy tam wrócimy. Ja myślę, że to będzie najpóźniej w 2017 roku.

A.- Wracając jeszcze do "Crusade:Zero" muszę Ci powiedzieć, że w tym wydawnictwie zabrakło mi pewnej iskierki, która na "Solarflesh:..." była. Sam dokładnie nie potrafię sobie odpowiedzieć, czego właściwie brak "Crusade...", bo jest moc, potężne brzmienie, są blasty i wypierdol na perce, a jednak... Powiedz jakie recenzje zbiera ten album?

Adam - Ten album zbiera generalnie dobre recenzje. To są takie dobre, dostateczne i bardzo dobre recenzje. Ja mam takie samo odczucie jak powiedziałeś przed chwilą. Tutaj się zgadzam z Tobą w 100%. Mamy pewien niedosyt po tej płycie. Ona powstawała w szczególnych okolicznościach. Zmienił się bębniarz i dosłownie 3 miesiące przed studiem przyszedł Paweł "Pavulon". Wszystko to działo się w pośpiechu. Tempo było za duże, myśmy trochę pędzili z tym wszystkim. Chcieliśmy się też wyrobić na termin, bo tutaj nas wytwórnia cisnęła dosyć mocno. Ja mam niedosyt, są fragmenty, które mi się podobają, ale ten materiał jakby w całości nie robi roboty. Dlatego zmieniliśmy filozofię przy tworzeniu nowej płyty. Chcemy zrobić taki album, który będzie słuchało się od pierwszego do ostatniego utworu jednym tchem. Żeby to nie była płyta za długa. Generalnie utwory będą krótsze, tak 3-4 minuty. Nie będą jakoś mocno rozbudowane narracyjnie, dosyć koncepcyjne, po prostu dynamiczne. To będzie dobry wpierdol! Chcemy też zupełnie odświeżyć brzmienie, też trochę stylistycznie się to wszystko zmieni. Nie chcę też za dużo gadać na ten temat, bo to jest wszystko jeszcze w robocie. My mamy w tej chwili zrobionych chyba 12 numerów. Dużo materiału, ale musimy jeszcze odseparować pewne utwory. Prawdopodobnie nagramy 8 kawałków.

A.- Osiem utworów 3-4 minutowych, czyżby to miałaby być Hate-owa wersja "Reign In Blood", tylko że tam było 10 kawałków (ha,ha,ha).

Adam - To też nie tak, że wszystkie będą krótkie. Będzie tak, że prawdopodobnie cztery pierwsze to będą krótsze numery. Potem będą się wydłużać, a być może dwa ostatnie numery będą połączone w jeden taki długi zmieniający się często numer. Jest taki plan, ale jeszcze za wcześnie o tym mówić. To wszystko jest w tej chwili w aranżu. Siedzimy długie godziny w sali nad tym i koncypujemy.

A.- Jak to się stało, że praktycznie ćwierć wieku za Wami, a nie widać żadnego jubileuszowego wydawnictwa, DVD, czegoś ekstra, jakichś fajerwerków? Macie jakieś plany w tym temacie?

Adam - Wiesz co powiem Ci, że jest taki plan jubileuszowego DVD. Nawet ostatnio dostaliśmy taką ofertę z Polskiej wytwórni Metal Mind Production. Powiedzmy od roku gdzieś rozmawiamy z nimi na ten temat. Gdzieś to się krystalizuje, ja myślę, że prawdopodobnie po tej płycie zrobimy takie DVD i prawdopodobnie wyda to Metal Mind, ale jakby są to przypuszczenia, bo nie ma jeszcze kontraktu. Chcielibyśmy coś takiego zrobić, chociaż z drugiej strony powiem Ci, że nie specjalnie lubimy jubileusze. Świętować te wszystkie rocznice, patrzeć wstecz, rozpamiętywać i tak dalej. Tym bardziej, że nie wszystkie wspomnienia są sympatyczne o czym już dzisiaj mówiłem.

A.- Tak, zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości. Na gitarze grasz dużo dłużej niż istnieje Hate, czy zdobyte doświadczenie we władaniu wiosłem pozwala Ci już w pełni cieszyć się możliwościami?

Adam - Powiem Ci tak, ja się bardzo cieszę z tego co i jak gram. Oczywiście mam niedosyt, ale generalnie z samego wykonania numerów teraz w obecnym składzie jestem zadowolony. To wszystko gra tak jak powinno, czy też zbliża się do tego jak być powinno. Także jest fajnie, jest progres, jest dobry kierunek. Natomiast to jest oczywiście gonitwa za króliczkiem. Człowiek całe życie uczy się. Przynajmniej ja tak mam. Chcę poznawać nowe rzeczy, nie chcę stać w miejscu z muzyką. Z resztą sam zobaczysz nowy materiał będzie zupełnie inny. Tam będą inne środki muzyczne użyte. Album "Crusade:Zero" już był bliski zjadania własnego ogona. My ze swoją formułą dotarliśmy do ściany, a teraz należy rykoszetem bokiem pójść.

A.- Wokal to już zupełnie inna bajka, jest tak mocny, jak mocny jest Twój organizm, a te 25 lat koncertowania musiało jakoś odbić się na nim. Czy robisz coś specjalnego, jakoś pracujesz nad sobą by jadąc w trasę być sprawnym każdego kolejnego dnia?

Adam - Nie, nie robię nic specjalnego i powiem Ci, że oczywiście technika to jest coś co się kształtuje przez lata. To jest strasznie trudna sprawa. Wiesz ja byłem bardzo niezadowolony ze swojego wokalu na pierwszych płytach Hate. W ogóle zostałem wokalistą trochę z przypadku, bo nikt w zespole nie potrafił tego zrobić i kilka pierwszych wydawnictw Hate to jest wokal, którego ja wręcz nie mogę słuchać. Po prostu drażni mnie. Tak na prawdę mój wokal zaczął mi się podobać w sensie barwowym i charakteru od płyty "Anaclasis..." w 2005r. Od tego momentu myślę, że to już jest dobry kierunek, ale tu oczywiście też nie jest tak, że wydaje mi się, że wszystko umiem. Oczywiście, że nie. To jest tak jak z grą na gitarze, cały czas trzeba szukać jakiejś nowej formuły. Na nowej płycie też będę starał się zrobić coś niesztampowego.

A.- Poganiani jesteśmy to na zakończenie jeszcze coś na temat wiary. Nie dostrzegłem w Hate krzty szacunku dla wiary chrześcijańskiej, a właściwe to wręcz płoniesz ogromną antypatią do niej. Czy po ostatnich wpadkach finansowych i z pedofilią opłaca się jeszcze kopać leżącego?

Adam - Opłaca się, bo powiem Ci, że paradoks polega na tym, iż mimo tego wszystkiego kościół jest w Polsce bardzo silny i myślę, że jest tak silny jak nigdy nie był. Ja nie pamiętam, żeby kościół był tak potężną instytucją, tak wspieraną przez polityków jak teraz. Ten rok, który się zapowiada pod znakiem chrześcijaństwa - jakieś tam obchody, światowy zlot młodzieży chrześcijańskiej, 1050 kuriozalna rocznica chrztu Polski i tak dalej, to budzi we mnie trwogę. Także w żadnym wypadku nie chcemy tego wspierać i w dalszym ciągu upieram się, że to jest coś, co jest zupełnie człowiekowi nie potrzebne. Nasz kraj jest pewnego rodzaju fenomenem. Generalnie większość świata od tego odchodzi, a u nas wręcz przeciwnie, ale tak to jest. Po prostu Polska jest krajem strasznie monokulturowym, tradycyjnym, religijnym i to mi się bardzo nie podoba...

   Tu nasza rozmowa została brutalnie przerwana, bo musieliśmy już ! natychmiast opuścić pokój i udać się z gratami zespołu do baru. Oczekujmy nowego odmienionego Hate!

http://hate-metal.com/

https://www.facebook.com/HATEOFFICIAL

Arek

 

 

© Brutaleast | Design by: LernVid.com