Słów kilka z Bartem - Azarath


 

Tych typów przedstawiać raczej nie trzeba. Już prawie 20 lat muzykowania pod tym szyldem. Na kącie: 1 promo/demo, 1 split, 1 singiel i 6 diabelnie mocnych albumów. Przy realizacji "In Extremis" skład zespołu tworzyli: Inferno-dr., Bart-guit., Necrosodom-voc./guit., Peter-bas. O każdym z nich można byłoby napisać dużo lub więcej, lecz tu i teraz miejsce to nieświęte poświęcone jest zespołowi Azarath, a że na zamienienie słów kilku zgodził się Bart, więc zapraszam na wywiad z człowiekiem, którego krucyfiksem nie wystraszysz.

 

Arek - Cześć Bart, jak się ma Azarath tuż po wydaniu tak mocarnego "In Extremis", a zarazem na progu dwudziestolecia?
Bart - Cześć! Bardzo dobrze. Jest bardzo duży odzew na płytę. Oby tak dalej!

A. No właśnie jaki jest wydźwięk nowego albumu po pierwszych przesłuchaniach? Wy również jesteście z niego zadowoleni?
Bart - Nasze zadowolenie stoi zawsze na pierwszym miejscu. My jako twórcy musimy być zawsze w 100% pewni i usatysfakcjonowani muzyką, którą wydajemy. A jeśli ktoś podziela nasz entuzjazm, ma podobny gust, to zajebiście. Dostajemy masę pozytywnych recenzji, feedback jest naprawdę zajebisty.

A. Sześć lat musieliśmy czekać na Waszą 6 płytę. Opowiedz nam w jakich bólach powstawał "In Extremis" i czyja to zasługa, że ma takiego kopa?
Bart - 6 płyta to 6 lat :) , a tak serio to nigdy się nie spieszymy. Nie mamy żadnego ciśnienia, bata nad głową, presji wytwórni, czy innej. Pracujemy na luzie, bez spiny i kiedy jesteśmy pewni, że to już to, to zaczynamy działać z bookowaniem terminów w studiach itd. Materiał na płytę powstał głównie w latach 2013-2015, na początku 2016 dokończyliśmy parę numerów i zaczęliśmy nagrywać w marcu 2016. Na miks albumu, a właściwie na wybór miejsca i osoby, poświęciliśmy sporo czasu no i było warto!

A. Pracowaliście z wieloma realizatorami/ dźwiękowcami, również z takimi jak Arek "Malta" Malczewski i bracia Wiesławscy, jak oceniasz po efekcie finalnym współpracę z Haldor'em?
Bart - Tym razem po raz pierwszy zrobiliśmy coś innego przed finalnym miksem. Wybraliśmy parę osób, którzy byli tym zainteresowani i z którymi my chcieliśmy miksować płytę i poprosiliśmy o próbny miks jednego numeru. No i najbardziej spodobała nam się właśnie wersja Haldora. Był w niej największy potencjał i energia. No i jesteśmy mega zadowoleni z jego roboty. Płyta brzmi żywo i potężnie!

A. Po świetnym "Blasphemer's Maledictions" nie baliście się eksperymentów z kimś nowym, przecież bezpieczniej byłoby usiąść z osobą sprawdzoną i znowu rozpalić pełnokrwiste ognicho?
Bart - Nie baliśmy się. Szukaliśmy wręcz innego, świeżego spojrzenia, szukaliśmy kogoś dla kogo będzie to wyzwanie, a nie kolejna płyta death/black metalowego zespołu.

A. Azarath to zespół ludzi dość zapracowanych muzycznie. Ty sam współtworzysz jeszcze Armagedon i Damnation. Wszystkie te 3 zespoły są znaczące w polskim metalowym światku. Jak wam udaje się łączyć granie w wielu zespołach, pracę i życie prywatne, to musi być cholernie trudne zadanie?
Bart - Damnation to już rozdział zamknięty. Parę lat temu próbowaliśmy wraz z Lesem, Jeffem oraz Młodym (obecnie Decapitated) coś wskrzesić, zagraliśmy parę prób, ale ostatecznie zrezygnowaliśmy. Z Armagedon w chwili obecnej nie gramy żadnych koncertów, natomiast wcześniej nie było ich tak wiele, że spokojnie starczyło czasu i na Azarath, i Armagedon, i życie prywatne. Poza tym lubię to :)  to moja pasja.

A. Nawiązując trochę do mojego wcześniejszego pytania, co się dzieje w Armagedon i Damantion? Będziemy mogli jeszcze cieszyć się ich twórczością?
Bart Damnation myślę, że zdecydowanie nie. Armagedon - chciałbym bardzo, mam nadzieję, że Kris i Slavo stworzą jeszcze kolejny materiał! Uwielbiam Armagedon od “Dead Condemnation”.

A. Wiem, że podobnie jak ja jesteś wielkim fanem metalu z ostrym pierdolnięciem, powiedz mi jak oceniasz wydane również w tym roku nowe płyty Immolation, Beheaded, czy naszego Deivos?
Bart - Z wymienionych znam w całości tylko album “Atonement” Immolation. Bardzo dobry, mroczny, ponury album. Deivos słyszałem tylko jeden numer, więc trudno mi się jeszcze wypowiedzieć.

A. Plotkując dalej, muszę Ci powiedzieć, że dla mnie byliście zespołem kroczącym tą samą drogą co Lost Soul, czyli bezkompromisowy death metal ubabrany po uszy w black metalowej smole, zresztą przyznam się bez batów i rozciągania na kole, że jestem fanem obu zespołów, ale zmierzając do sedna powiedz co sądzisz o tym moim zestawieniu?
Bart - Bardzo lubiłem Lost Soul do “Chaostream”, wydali 3 zajebiste albumy. Późniejsze materiały nie wywarły na mnie już wrażenia, w mojej opinii były zbyt “syntetyczne” . Z Lost Soul łączy nas jedynie osoba Piotrka Ostrowskiego, który gra u nas na basie, oraz Adama Sierżęgi, który często z nami koncertuje w zastępstwie Inferno.

A. Powiedz mi jakie są szanse, żeby zobaczyć Was na koncercie? Ostatni raz widziałem Was w 2011r. w Lublinie u boku Bulldozer'a i muszę Ci powiedzieć, że z chęcią zobaczyłbym Was w Progresji, może u boku Immolation, co Ty na to???
Bart - Bardzo chętnie zagralibyśmy trasę z Immolation, wiadomo! Co do planów na koncerty w Polsce, to mogę zdradzić, że planujemy ok. 8 koncertów na przełomie września/października 2017r.

A. Wychodząc naprzeciw moim kumplom z Florydy, powiedz, czy jest choćby iskierka nadziei zobaczyć Was za oceanem? Może choćby jakieś festiwale?
Bart - Iskierka zawsze jest, niestety jest to dość kosztowne przedsięwzięcie. Jeśli znajdzie się organizator, który pokryje wszelkie koszta to jak najbardziej. Bardzo chętnie zagralibyśmy po drugiej stronie oceanu, zwłaszcza, że dostajemy sporo maili, zamówień, czy propozycji stamtąd.

A. Po krótkim flircie z Witching Hour wróciliście do Agonia Rec. To czysta ekonomia, czy doświadczenia ze współpracy zadecydowały o wyborze tego, a nie innego wydawcy? Nie było żadnych zagranicznych deal'i?
Bart - Negocjowaliśmy z kilkoma wytwórniami, w tym niemieckimi i jedną “większą” z Francji, która to sama od paru lat próbowała “namówić” nas na deal. Na szczęście, kierując się pragmatyzmem, postanowiliśmy też przedstawić nasz materiał i naszą wizję wydania albumu rodzimej Agonii Records. I to był zdecydowanie najtrafniejszy wybór. Po pierwsze wiedzieliśmy czego się spodziewać, mając na względzie naszą wcześniejszą, bezproblemową współpracę przy “Praise the Beast”. Po drugie Agonia bez żadnego jęczenia i marudzenia zgodziła się wydać płytę w takiej dokładnie formie, w jakiej sobie wymarzyliśmy, co np. dla francuskiej wytwórni było mega problemem. Po trzecie negocjacje z Agonią były naprawdę szybkie, konkretne i bezproblemowe, co też miało dla nas znaczenie. Widząc już teraz jak wyszło wydanie płyty, a także, co się dzieje w aspekcie promocyjnym, możemy śmiało stwierdzić, że był to najlepszy wybór.

A. - To fakt wydanie płyty jest powalające - majstersztyk, serio! Wracając do warstwy muzycznej "In Extremis", mając Inferno za garami podczas tworzenia macie komfort , że perkusyjnie będzie to tip-top, a jak się prezentuje jego gitarowy warsztat?
Bart - Równie zajebiście. Tworząc materiał gramy obaj na gitarach, tworząc całe szkielety i struktury riffów. W tym czasie Inferno już w głowie układa sobie partie bębnów i później idzie to już szybko :) Odgrywając sobie na próbach cały materiał na gitarach od razu układamy obie partie gitar, a często też trzecie, czy czwarte gitary, tzw. tła. A grającego na gitarze Inferno można było ostatnio obejrzeć na koncertach Witchmaster.

A. Muszę powiedzieć, nie ujmując oczywiście mocy pozostałych muzyków, że te szatańskie wokale Necrosodom'a robią różnicę, a jak Ty z perspektywy czasu oceniasz wokalizy Bruno (wcześniejszy voc.) i Necrosodom'a?
Bart - Każdy z nich miał inną barwę. Bruno to typowy growling, potężny naturalny głos z przepony, bardziej w stylu Immolation. Necrosodom z kolei operował większą skalą, dziki i wściekły wokal bardziej zbliżony do Mortuus'a z Marduk. Oba wokale doskonale pasowały do Azarath.

A. Fajnie było zamienić słów kilka, dzięki za wywiad i mam nadzieję do szybkiego zobaczenia.
Bart - Dzięki za wywiad! Do zobaczenia na koncertach.


https://www.facebook.com/AzarathBandhttp://azarath.pl/

 Na zakończenie udostępniony stream płyty:


 Arek

© Brutaleast | Design by: LernVid.com