ASGAARD – „Nie odcinamy się od swoich korzeni”.

 

 

Pamiętam te pełne zachwytu recenzje i wszechobecność w metalowej prasie formacji Asgaard, której fenomenu nie potrafiłem zrozumieć. Mówiło się wtedy o objawieniu, a ja pukałem się w czoło. W radio też było ich pełno. Pamiętam audycje „Trzecia fala” w Trójce, czy „Metal Hammer Show” w Radio Białystok. Wszyscy łykali ich muzykę jak pelikany kluchy, a ja byłem obojętny. Kiedy szał po latach minął, a zespół zamilkł, ja się wreszcie przekonałem. Nic więc dziwnego, że wieści o powrocie i nowej płycie przyjąłem z dużym entuzjazmem. Nie odmówiłem sobie również przyjemności zadania paru pytań, na które rzeczowo odpowiedział Hetzer przy niewielkim wsparciu Quazarre.

 

Czytaj więcej: ASGAARD – „Nie odcinamy się od swoich korzeni”.

PANDEMONIUM – „Absolutne muzyczne spełnienie”

  Pandemonium to starzy wyjadacze polskiej sceny metalowej. Ponad dwie dekady w służbie rogatemu to wystarczający czas by stwierdzić, że kapela zapisała się złotą czcionką w historii polskiej muzyki rockowej w ogóle. W biografii kilka burzliwych wydarzeń, ale żadne z nich nie odbiło się w negatywny sposób na jakości muzyki, bo ta zawsze była najwyższych lotów. Od wydania ostatniej płyty upłynęły cztery lata, ale oto wielkimi krokami nadchodzi nowa, najdojrzalsza odsłona, która pokazuje, że najlepsze dopiero ma nastąpić. Sprawdźcie, co na temat nowej płyty i kilku innych spraw miał do powiedzenia Paweł „Paul” Mazur.

 

Czytaj więcej: PANDEMONIUM – „Absolutne muzyczne spełnienie”

 

Stillborn - "Ciągle dążymy do maksymalnego spełnienia"

 

 

 

Stillborn to ekipa, która mocno namieszała mi w głowie. Ich najnowszy album „Los Asesinos Del Sur” niespodziewanie okazał się jednym z najlepszych albumów, jaki w ostatnim czasie słyszałem. W rzeczywistości jednak to żadna nowość. Nie wyskoczyli nagle znikąd, niespodziewanie, a cierpliwie, płyta po płycie orali swoje poletko i zbierali z niego obfity plon. Trochę niedoceniani, trochę na uboczu, choć nie wiadomo dlaczego w zasadzie, oto w czwartej erze swoich dziejów wypluli najlepsze swoje dzieło. Swoimi przemyśleniami na jego temat i tematy inne, podzielił się ze mną Killer.

 

Czytaj więcej: Stillborn - "Ciągle dążymy do maksymalnego spełnienia"

 

INFLUENCE – „Nasza muzyka ma zmuszać do refleksji”.

 

 

 

Pochodzącą z Goleniowa formację Influence poznałem niedawno, chociaż sama nazwa mignęła mi wcześniej kilka razy tu i tam. Okazało się, że panowie grają sobie techniczny, melodyjny death metal i robią to naprawdę dobrze. Debiutancka EPka zebrała całkiem sporo pozytywnych opinii, a mnie zainteresowała na tyle, że postanowiłem poznać zespół bliżej. Nie wiem jak w przyszłości potoczą się losy zespołu, ale w tym momencie ma on duże predyspozycje, by zaistnieć w świadomości szerszej grupy odbiorców. Nie możecie tego przegapić.

 
 

Czytaj więcej: INFLUENCE – „Nasza muzyka ma zmuszać do refleksji”.

 

CINIS – „Polska to ostoja ciężkiego grania”

 

 

 Pewnie nikt z Was nie lubi dobrego death metalu, co? Głupie pytanie. Jak dobry death metal to wiadomo - tylko z Podlasia i Białegostoku – niekwestionowanej stolicy brutalnych dźwięków. Pośród wielu zacnych kapel w regionie, istnieje sobie od paru lat, choć ostatnio słuch po niej zaginął, formacja Cinis, która przypomina o sobie i zapowiada zupełnie nowy etap w swojej historii. Niedawno powrócili do koncertowania, a w domowych pieleszach majstrują nowy materiał! O wielkich planach opowiedział w krótkiej rozmowie Konrad...

Czytaj więcej: CINIS – „Polska to ostoja ciężkiego grania”

 

NAMMOTH – „Nie jesteśmy już anonimowi”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ełk to dość kameralne (jeśli można tak rzec) miasto w województwie Warmińsko-Mazurskim, nieopodal mojej mieściny. W Ełku tym lat kilka wstecz powstała formacja Nammoth, która wypuściła całkiem obiecujące demo, wprowadzając do skostniałej formuły death metalu kilka ciekawych zabiegów, jak chociażby dwóch basistów. Od tamtej pory zaszło w obozie Nammoth kilka znaczących zmian. O tych właśnie zmianach oraz planach wydawniczych opowiedział mi Bartosz – basista zespołu, będący jednocześnie muzykiem legendarnego Armagedon.

Czytaj więcej: NAMMOTH – „Nie jesteśmy już anonimowi”

 

WICKED SIDE – „Gramy metal...”

 

  

  

Z chłopakami z białostockiego Wicked Side jakoś przypadkowo się „skumałem”, kiedy zaproponowali mojemu zespołowi wspólne zagranie. Spotkaliśmy się na ich terenie, kiedy ze swoją kapelą grałem na pewnym festiwalu, a potem przyjechali do nas i dali fajny występ. Przy bliższym poznaniu okazało się, że to równe chłopaki, a i muzykę tworzą ciekawą. Niedawno wydali swoje debiutanckie promo, które warto poznać, jeśli się kocha dobry heavy metal.

Czytaj więcej: WICKED SIDE – „Gramy metal...”

 

ICANRAZ - WSPOMNIENIA Z TRASY

    Nadarzyła się w końcu okazja by porozmawiać z Icanraz’em o ostatnich poczynaniach ABUSED MAJESTY. Chwila to wiekopomna, gdyż zespół po licznych koncertach i medialnej promocji, może dopiero teraz obiektywnie spojrzeć na swoje aktualne dokonania i podsumować swoją dotychczasową działalność. Emocje w zespole już opadły, nadszedł czas na szczere zwierzenia.

Czytaj więcej: ICANRAZ - WSPOMNIENIA Z TRASY

 

DEAD INFECTION - POWRÓT MARTWICY MÓZGU

   Nadszedł czas by zmierzyć się z legendą. Zastanawiacie się teraz za pewne, z jaką do cholery legendą? Otóż moi mili, z legendą światowego, grind gora! Mówi wam to coś? Oj chyba nie za wiele. Młode pokolenie satanistów nie za bardzo wie, o co w tym „gorze” chodzi, a Ci, którzy wiedzieli dawno już zapomnieli. Tak, więc mówię wam, oto nadszedł czas „Powrotu Króla” i jego śmiertelnej infekcji, która skopie wasze dupska. Bez tego zespołu świat brutalnych dźwięków nie był by taki sam. DEAD INFECTION- bo o nich tu mowa, zrewolucjonizował muzyczną przestrzeń na początku lat 90-tych, nadając jej nowy kierunek, wyznaczając nowy muzyczny trend. Przyzyjcie się, blizej temu niecodziennemu zjawisku, niech w świat choro umysłowych wprowadzi was Cyjan, człowiek legenda.

Czytaj więcej: DEAD INFECTION - POWRÓT MARTWICY MÓZGU

 

© Brutaleast | Design by: LernVid.com