WICKED SIDE – „Gramy metal...”

 

  

  

Z chłopakami z białostockiego Wicked Side jakoś przypadkowo się „skumałem”, kiedy zaproponowali mojemu zespołowi wspólne zagranie. Spotkaliśmy się na ich terenie, kiedy ze swoją kapelą grałem na pewnym festiwalu, a potem przyjechali do nas i dali fajny występ. Przy bliższym poznaniu okazało się, że to równe chłopaki, a i muzykę tworzą ciekawą. Niedawno wydali swoje debiutanckie promo, które warto poznać, jeśli się kocha dobry heavy metal.

Czytaj więcej: WICKED SIDE – „Gramy metal...”

ICANRAZ - WSPOMNIENIA Z TRASY

    Nadarzyła się w końcu okazja by porozmawiać z Icanraz’em o ostatnich poczynaniach ABUSED MAJESTY. Chwila to wiekopomna, gdyż zespół po licznych koncertach i medialnej promocji, może dopiero teraz obiektywnie spojrzeć na swoje aktualne dokonania i podsumować swoją dotychczasową działalność. Emocje w zespole już opadły, nadszedł czas na szczere zwierzenia.

Czytaj więcej: ICANRAZ - WSPOMNIENIA Z TRASY

 

DEAD INFECTION - POWRÓT MARTWICY MÓZGU

   Nadszedł czas by zmierzyć się z legendą. Zastanawiacie się teraz za pewne, z jaką do cholery legendą? Otóż moi mili, z legendą światowego, grind gora! Mówi wam to coś? Oj chyba nie za wiele. Młode pokolenie satanistów nie za bardzo wie, o co w tym „gorze” chodzi, a Ci, którzy wiedzieli dawno już zapomnieli. Tak, więc mówię wam, oto nadszedł czas „Powrotu Króla” i jego śmiertelnej infekcji, która skopie wasze dupska. Bez tego zespołu świat brutalnych dźwięków nie był by taki sam. DEAD INFECTION- bo o nich tu mowa, zrewolucjonizował muzyczną przestrzeń na początku lat 90-tych, nadając jej nowy kierunek, wyznaczając nowy muzyczny trend. Przyzyjcie się, blizej temu niecodziennemu zjawisku, niech w świat choro umysłowych wprowadzi was Cyjan, człowiek legenda.

Czytaj więcej: DEAD INFECTION - POWRÓT MARTWICY MÓZGU

 

Northern Plague – „Stres jest niesamowicie stymulujący”.

 

 

  

Jak wiadomo, Podlasie to wylęgarnia świetnych kapel, zwłaszcza tych z cięższych gatunków metalu. Trudno zliczyć te najważniejsze i najbardziej dla polskiego metalu zasłużone, a ciągle powstają nowe. Pochodzącą w znacznej większości z Czarnej Białostockiej formację Northern Plague znam od pewnego już czasu i śledzę ich poczynania z zainteresowaniem. Kiedy wypuścili na światło dzienne swój pierwszy materiał, musiałem go poznać, a gdy okazało się, że to naprawdę porządny materiał, musiałem zamienić z chłopakami kilka słów, czego efektem jest poniższy wywiad...

 

Gratuluję Wam udanego debiutu. Powiedzcie, jak tam, emocje i napięcie oczekiwania na reakcje trochę już opadły?

Witaj! Pokusiłbym się o stwierdzenie, że jest dokładnie odwrotnie. Cały czas pracujemy, wysyłamy mnóstwo krążków do recenzji, wciąż monitorujemy sieć sprawdzając feedback, więc emocje i oczekiwanie towarzyszą nam nieustannie. Taki „stres” jest niesamowicie stymulujący i pobudzający do dalszego działania.

Czytaj więcej: Northern Plague – „Stres jest niesamowicie stymulujący”.

 

Z cyklu osobowości..

Z cyklu osobowości..

Sebastian „Semi” Michałowski

Witaj Semi! Jak się czujesz po drugiej stronie mikrofonu? Dotychczas to Ty zadawałeś pytania, a dziś historyczna chwila sam udzielasz wywiadu. Lekka trema?

- Halo, halo Mietku! No, nareszcie zreperowałeś wóz transmisyjny. Parę razy w życiu występowałem już – jak powiadasz – po drugiej stronie mikrofonu, zatem udało mi się obniżyć ciśnienie i opanować drżenie łydek przed rozmową z Tobą. Hehehe.

Wywiad z Tobą to dla mnie życiowe wyzwanie ha, ha. Dziennikarz amator staje oko w oko z dziennikarzem profesjonalistą. Muszę się postarać z pytaniami, abyś mnie nie pogonił w cholerę he, he.

- No widzisz – i już leżysz, tak mi kadząc na samym początku. Staraj się bardziej hahaha. Ale i tak węszę tu podstęp: robisz zasłonę dymną, żeby wpakować mnie zaraz na jakąś minę. Ale nie będzie tak łatwo, nie licz na to.

Czytaj więcej: Z cyklu osobowości..

 

Markiz De Sade - „Najwazniejsza jest satysfakcja”

„Najwazniejsza jest satysfakcja.”    

Pólnocno-wschodnia czesc Polski zawsze byla zasciankiem jesli chodzi o scene metalowa. Malo sie tu dzialo, a jesli sie kiedys dzialo, to tamte kapele dawno nie istnieja i dawno o nich zapomniano. Na szczescie jest pewna ekipa z Bialegostoku, która po wielu latach powrócila do zycia i udowodnila, ze jeszcze nie powiedziala ostatniego slowa. Markiz De Sade wydal w minionym roku kozacki album na miare dzisiejszych czasów. Serce rosnie, ze mimo iz liczebnie odstajemy od reszty kraju, to nadrabiamy to jakoscia. Oto garsc wspomnien i kilka planów na najblizsza przyszlosc Bialostoczan...

Czytaj więcej: Markiz De Sade - „Najwazniejsza jest satysfakcja”

 

© Brutaleast | Design by: LernVid.com